Miałam pisać codziennie, a tu minęły trzy tygodnie i parę dni i nic z moich dobrych intencji nie wyszło.
Krotka relacja: prawie codziennie przyrządzam coś z kuchni japońskiej Danie są rewelacyjnie smaczne i po prostu piękne od strony estetycznej. Wzbogaciłam się o piękne miseczki, pałeczki, talerze i inne wspaniałości z naczyń zastawowo-kuchennych. I schudłam o cały kilogram. Ważyłam 48 kilogramów a teraz ważę 47 kg. Nie wiem, czy z tego akurat powinnam być zadowolona. I tak jestem szczupła wiec nie chodzi mi w tej diecie o chudniecie. Symptomy menopauzalne cały czas niestety mi dokuczają. Nie śpię pocę się przez cale noce, wszystkie kości mnie bolą, czuje się jak marmurowy posag, który nie jest w stanie się zgiąć ani przegiąć W ciągu dnia mam sporo uderzeń gorąca i tez czasami towarzyszy temu ohydnie pocenie. Mam może więcej energii i czuje się lżejsza Poza tym uwielbiam kuchnie japońską miso, tamari, ryz, ryby, tiriyaki, rośliny morskie, daikon, makaron soba itd, itd, itd. Dieta japońska nie jest zadnym poświęceniem dla mnie. Wprost przeciwnie, jest to wspaniała uczta dla mojego żołądka i podniebienia.
Myślę, ze to bardzo zdrowia dieta dla tych, którzy chcą schudnąć. Zdecydowanie polecam. Za parę miesięcy będę mogła powiedzieć, czy jest również skuteczna w zwalczaniu symptomów przekwitania.
Showing posts with label odchudzanie. Show all posts
Showing posts with label odchudzanie. Show all posts
Sunday, February 17, 2013
Tuesday, January 22, 2013
Menu - pierwszy tydzień: niedziela, poniedzialek
Podaję menu z pierwszego tygodnia mojej awantury z kuchnią japońską.
Wszystko co używam nie ma glutenu ani laktozy. Sprawdzam zawsze bardzo dokładnie dodatki do półproduktów i gotowych produktów. Niestety do wielu produktów dodawana jest pszenica czy tez inne produkty zagęszczające zawierające gluten.
Niedziela
Wróciliśmy w nocy w sobotę z Londynu i lodówka była raczej pusta. Miałam krewetki, małże świętego Jakuba, łososia, tuńczyka i fasolkę w zamrażalniku parę warzyw w lodowce: papryki, rzodkiew (średniej wielkości biało-zielona), cebule i oczywiście suche produkty.
Na śniadanie przyrządziłam sobie Miso zupę. Przepis na zupę Miso podam oddzielnie - uwzględnię również alternatywne produkty w wypadku kiedy się nie ma tych, co potrzeba.
- Zielona herbata
- Zupa miso z kluskami Soba z kaszy gryczanej (100%, nie przyswajam dobrze glutenu).
- Małże Świętego Jakuba z Nori (algi, suszone) z sosem Banno
- Fasolka szparagowa w sezamowym sosie
- Ryz po japońsku - czyli taki pucho-wato-puszysty.
- Herbata zielona jaśminowa
Pomiędzy posiłkami piję dużo wody i zielonej herbaty, melisy, herbaty owocowe i raz dziennie espresso, bez mleka, z cukrem.
Poniedziałek
Rano przyszła paczka ze sklepu/magazynu z żywnością japońską: miedzy innymi algi suszone, mirin i dwa rodzaje miso.
Takie samo śniadanie jak w niedziele. Tyle, ze do zupy Miso dodałam grzyby.
Obiad:
- łosoś Nanbanzuke
- ryz
- smażony por z grzybami
- algi w sosie teriyaki
- białe wino - Chablis 2011 z Burgundii
Kolacja:
- prażony groch sojowy, lekko solony
- czekolada gorzka
- owoce
Subscribe to:
Posts (Atom)